wtorek, 24 lutego 2015
Uwaga!
Blog zostaje zamknięty ponieważ nie mam zamiaru robić innym konkurencji. A też dla tego że nia mam już weny do pisania kotem.
wtorek, 10 lutego 2015
Od GoldSilver Cd THS
Nagle spostrzegłam iż leżę na kocie, ale zdziwiło mnie to, że ON nie zareagował. Nie powiedział mi.
- Co tu robisz?- zapytał
- A... błąkam się tu i tam. Mówiąc jednym słowem- zwiedzam
- Ale czemu te tereny?
- Bo są jedyne- zaśmiałam się- a moje znam na wylot
- To może Ty oprowadzisz mnie?- zapytał
- Okej.
Jako pierwszą pokazałam mu Błękitną Polane. Chciałam żeby ją zobaczył.. Nie wiem dlaczego, ale czułam do niego niewidzialną więź która nie pozwalała mi żebym się od niego odwróciła.
- Jest piękna- powiedział
Gdy wymówił te słowa. Zaczął czegoś szukać. Zobaczył coś w oddali w pobiegł w tamtą stronę. Czekałam na niego. W końcu przybiegł z wielkim kwiatem w pyszczku.
<THS?>
- Co tu robisz?- zapytał
- A... błąkam się tu i tam. Mówiąc jednym słowem- zwiedzam
- Ale czemu te tereny?
- Bo są jedyne- zaśmiałam się- a moje znam na wylot
- To może Ty oprowadzisz mnie?- zapytał
- Okej.
Jako pierwszą pokazałam mu Błękitną Polane. Chciałam żeby ją zobaczył.. Nie wiem dlaczego, ale czułam do niego niewidzialną więź która nie pozwalała mi żebym się od niego odwróciła.
- Jest piękna- powiedział
Gdy wymówił te słowa. Zaczął czegoś szukać. Zobaczył coś w oddali w pobiegł w tamtą stronę. Czekałam na niego. W końcu przybiegł z wielkim kwiatem w pyszczku.
<THS?>
Od THS'a Cd SilverGold
Kotka była miła... Nawet bardzo. Jednak powinna nieco uważać gdzie stawia łapy. No ale ogólnie była fajna. Odszedłem w stronę swoich terenów. Wszedłem do płonącego pałacu i skierowałem swe kroki do mojej komnaty. Położyłem się na łóżko i zasnąłem.
Obudziły mnie kroki.
- Ciekawe kto to?- Pomyślałem. Wyszedłem z komnaty a w prost na mnie wpadła SilverGold.
- Co tu robisz?
- Zwiedzam.- Odparła. Przez ten czas nawet nie zauważyła że leży na mnie.
<SilverGold?>
Obudziły mnie kroki.
- Ciekawe kto to?- Pomyślałem. Wyszedłem z komnaty a w prost na mnie wpadła SilverGold.
- Co tu robisz?
- Zwiedzam.- Odparła. Przez ten czas nawet nie zauważyła że leży na mnie.
<SilverGold?>
czwartek, 5 lutego 2015
Od GoldSilver dla Thunder Heart Shadow'a
Byłam przywódczynią EarthClanu... Ale nie było u mnie żadnych członków. - Z czasem dojdą- pomyślałam
Wędrowałam przez las klanu ziemi. Wszystko było piękne. Trawa była zielona jak nigdy, a ptaki miały jeszcze bardziej barwne pióra. Śpiewały głośniej, ale piękniej. Nie pomyślałam jednak nigdy, że są tu inne klany. Nagle wszystko zrobiło się szare. Ptaki pouciekały, a trawa zszarzała. Na krańcach terenów klanu ziemi powstał wielki wulkan tryskający lawą. Wszystko po tamtej stronie zostało zalane lawą. Było tam czarno-czerwono. Po chwili jednak mój klany był taki sam- prawie po tamtej stronie został stworzony klan ognia. Postanowiłam tam pójść. Szłam krętymi ścieżkami, aż w końcu zobaczyłam klan ognia. Był wielki i cały zalany lawą. Nikogo jednak tam nie było. Obejrzałam się- i znowu nic. Zrobiłam śmiały krok w przód i wpadłam do lawy. Zaczęłam się topić. Moje moce pomagały, ale nie wystarczały aby odeprzeć lawę.
- Ratunku! Pomocy!- zaczęłam krzyczeć
Zza wielkiego zamku wyłonił się kot. Był cały czarny.. miał piękne złote oczy. Straciłam przytomność. Obudziłam się na ziemi. Nade mną stał wpatrzony we mnie kocur.
- Jak się nazywasz? Z jakiego jesteś klanu? Co tu robisz?- zaczęłam zadawać mnóstwo pytań, ale on był jednak spokojny i wciąż wpatrzony
- Nazywam się Thunder Heart Shadow i pochodzę z klanu ognia. Jestem tu przywódcą, a owy teren mi się spodobał.
- Jestem przywódczynią klanu ziemi. Nazywam się GoldSilver. Osiedliłeś się na krańcach moich ziem.
- Przepraszam- rzekł
- Mógłbyś mnie oprowadzić po klanie ognia? Mam nadzieję, że zawrzemy sojusz
- Może.... zobaczy się potem- kot zabawiacko uśmiechnął pyszczek
Ja również się uśmiechnęłam, a on oprowadził mnie po swoich terenach. Były piękne. On.. jak by to go opisać. Był mądry, zabawny, radosny, kochany, życzliwy... Doszliśmy na krańce terenów FireClanu. Zapadł już zmrok i mało co kto widział.
- Do następnego razu!- krzyknęłam na pożegnanie
<Thunder Heart Shadowie? >
Wędrowałam przez las klanu ziemi. Wszystko było piękne. Trawa była zielona jak nigdy, a ptaki miały jeszcze bardziej barwne pióra. Śpiewały głośniej, ale piękniej. Nie pomyślałam jednak nigdy, że są tu inne klany. Nagle wszystko zrobiło się szare. Ptaki pouciekały, a trawa zszarzała. Na krańcach terenów klanu ziemi powstał wielki wulkan tryskający lawą. Wszystko po tamtej stronie zostało zalane lawą. Było tam czarno-czerwono. Po chwili jednak mój klany był taki sam- prawie po tamtej stronie został stworzony klan ognia. Postanowiłam tam pójść. Szłam krętymi ścieżkami, aż w końcu zobaczyłam klan ognia. Był wielki i cały zalany lawą. Nikogo jednak tam nie było. Obejrzałam się- i znowu nic. Zrobiłam śmiały krok w przód i wpadłam do lawy. Zaczęłam się topić. Moje moce pomagały, ale nie wystarczały aby odeprzeć lawę.
- Ratunku! Pomocy!- zaczęłam krzyczeć
Zza wielkiego zamku wyłonił się kot. Był cały czarny.. miał piękne złote oczy. Straciłam przytomność. Obudziłam się na ziemi. Nade mną stał wpatrzony we mnie kocur.
- Jak się nazywasz? Z jakiego jesteś klanu? Co tu robisz?- zaczęłam zadawać mnóstwo pytań, ale on był jednak spokojny i wciąż wpatrzony
- Nazywam się Thunder Heart Shadow i pochodzę z klanu ognia. Jestem tu przywódcą, a owy teren mi się spodobał.
- Jestem przywódczynią klanu ziemi. Nazywam się GoldSilver. Osiedliłeś się na krańcach moich ziem.
- Przepraszam- rzekł
- Mógłbyś mnie oprowadzić po klanie ognia? Mam nadzieję, że zawrzemy sojusz
- Może.... zobaczy się potem- kot zabawiacko uśmiechnął pyszczek
Ja również się uśmiechnęłam, a on oprowadził mnie po swoich terenach. Były piękne. On.. jak by to go opisać. Był mądry, zabawny, radosny, kochany, życzliwy... Doszliśmy na krańce terenów FireClanu. Zapadł już zmrok i mało co kto widział.
- Do następnego razu!- krzyknęłam na pożegnanie
<Thunder Heart Shadowie? >
środa, 4 lutego 2015
poniedziałek, 2 lutego 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)